środa, 5 sierpnia 2020

Jak ubierać dziecko z atopowym zapaleniem skóry

Jak ubierać dziecko z atopowym zapaleniem skóry

Czytając e- maile od rodziców często w ich treści pojawiają się pytania dotyczące rodzaju materiałów i sposobu ubierania dziecka z atopowym zapaleniem skóry. Trudno odpowiedzieć tak pokrótce na to pytanie. Hm...Zacznę od rodzaju ubrań dla atopików. Postaram się opisać najpierw rodzaj materiałów a potem przejdę do sposobu ubierania dzieci, czyli m.in. do tego, że dziecko z atopowym zapaleniem skóry zawsze musi być ubierane na cebulkę. Mam nadzieję, że większość rodziców wie o co chodzi ale wyjaśnię. Dziecko z atopowym zapaleniem skóry bardzo źle reaguje na przegrzanie po prostu zaczyna go swędzieć całe ciało ale przede wszystkim miejsca na ciele, które są poranione i z których często sączy się limfa. Zatem należy dołożyć wszelkich starań aby pod żadnym względem nie przegrzewać małego atopika. Maluch nie potrafi powiedzieć wam że jest mu za ciepło. Wpadnie w rozdrażnienie, które dodatkowo spotęguje reakcję. Z własnego zapewne już doświadczenia wiecie, że stres dramatyczne podwyższa reakcję alergiczną czyli wyrzut histaminy. Szczególnie chciałam na taką sytuację uwrażliwić mamy, które mają słabe krążenie i jest im często zimno, aby nie oceniały odczuć dziecka przez pryzmat subiektywnej oceny odbioru bodźców termicznych innymi słowy, aby nie zakładały z góry, że jeżeli jest im zimno to dziecku dopiero będzie zimno. Nic bardziej mylnego. Gdy dziecko cierpi na atopowe zapalenie skóry to wówczas w jego organizmie toczy się nieustannie stan zapalny, który powoduje, że ma ono  wrażenie ciągłego przegrzania i jest mu faktycznie dużo cieplej.
Drugą ważną kwestią jest rodzaj materiałów z jakich uszyte są dziecięce ubranka. ja oczywiście postuluję za białą bawełną i lnem oczywiście w jego naturalnym szarobeżowym kolorze...

piątek, 20 marca 2020

Jak dezynfekować skórę z AZS w czasie pandemii

Atopowe zapalenie skóry kontra dezynfekcja i mamy problem.

W związku z epidemią koronawirusa konieczna stała się wszechobecna dezynfekcja przede wszystkim rąk. Osoby, które cierpią albo cierpiały na azs zderzą się z ogromnym problemem  miejscowego nasilenia się objawów azs. Dlaczego tak się stanie? Chodzi o to, że te wszystkie środki dezynfekujące zniszczą totalnie naturalną barierę ochronną skóry. Niestety środki te nie są wyposażone w inteligencję  i zwalczą tylko wirus covid 19.  Zadziałają one destrukcyjnie na wszystkie  inne wirusy i bakterie nawet, te, które są dobroczynne i w sposób naturalny zasiedlają naszą skórę. Zniszczona zostanie również struktura lipidowa czyli delikatny ochronny film natłuszczajacy, do którego tworzenia ma zdolność nasze ciało. Zatem nasza skóra pozostaje bez ochrony i jest totalnie wysuszona, a co zatym idzie lada moment pojawi się świąd i pod wpływem tarcia mikrouszkodzenia, które zasiedlać będą w tej sytuacji najbardziej agresywne i uodpornione niemalże na wszystko BAKTERIE GRONKOWCA. Co robić? Jak możemy sobie pomóc?  Przecież musimy sobie jakoś rodzić. Rekawice lateksowe także odpadają. Myślę, że w tej sytuacji po pierwsze nie możemy dać się zwariować i w domu nie stosujmy jakiś nadzwyczajnych śridków. Jestem przekonana, że kluczowa w tej sytuacji jest odpowiednia technika mycia rąk, która nas pozbawi koronawirusa z rąk. Do codziennej pielęgnacji wystarczy nam w zupełności mydło hipoalergiczne, które dobrze trzeba spłukać. Po każdym myciu nie szorujmy ręcznikiem skóry, tylko delikatnie osuszmy poprzez "okładanie" dłoni. Dobrze po wykonaniu czynności higienicznej zadziała okład z siemienia lnianego, a wieczorem przed snem wklepmy odrobinę jogurtu naturalnego, poczekajmy do wchłonięcia się i delikatnie spłuczmy na samym końcu pokryjmy dłonie cienką warstwą maści retimax. Tutaj opis. Te działania powinny w dużym stopniu zapobiedz i złagodzić ewentualne odczyny alergiczne.  Pamiętajmy również nawilżać i uodparniać naszą  atopową skórę od wewnątrz. Codziennie jedzmy porcję śweżego, żywego jogurtu naturalnnego i suplementujmy witaminę d3 z mk7, przemycajmy do naszej diety świeże oleje nierafinowane: lniany, z czarnuszki, pestek dyni czy śweże masło ale ono musi być prodsto od rolnika, nie może zawierać koserwantów. Życzę Wam i sobie aby koronawirus szybko nas opuścił i aby wszystko wróciło do normy. Pozdrawiam

wtorek, 25 lutego 2020

Jaki jest efekt leczenia atopowe zapalenie skóry 2020

Dostaję od Was rodzice ciągle masę pytań dotyczących stanu atopowego zapalenia skóry u naszego dziecka. Staram się odpowiadać w miarę możliwości. Nie dodawałam dawno żadnych postów dotyczących atopowego zapalenia skóry czyli alergii "na wszystko"ale nie myślicie, że nie przekazuję swych doświadczeń, że jestem bierna. Nic z tych rzeczy. Poprostu zaszło u nas sporo zmian podyktowanych Waszą potrzebą i aktywnością. Jednak tempo naszego życia nie pozwala mi na to, aby móc dużo pisać. Każdy z Was wie jakie jest czasochłonne pisanie postów. Atopowe zapalenie skóry to temat rzeka, zważywszy na fakt jak rozlegle ta choroba zaatakowała nasze dziecko. W tym wpisie postaram się w kilku zdaniach zaledwie zasygnalizować jak wygląda sytuacja atopowego zapalenia skóry u naszego dziecka na chwilę obecną. Otóż
udało się Nam pokonać odczyn alergiczny, którym jest atopowe zapalenie skóry, nasz syn nie ma już wysypki, je prawie wszystko, oczywiście omijamy żywność konserwowaną chemicznie, ale nie jest to dieta eko, i eliminacyjna (te zalecali lekarze- w naszej ocenie zupełnie nieskuteczna). Dzięki wzrostowi naszej  świadomości uzyskanej w drodze codziennych poszukiwań cała nasza rodzina używa dermokosmetyków hipoalergicznych  do codziennej pielęgnacji. Emolienty stały się naszą drugą skórą  dlatego, że są wolne od wielu szkodliwych substancji. Hipoalergiczne kosmetyki to nic innego jak nietoksyczne, bezpieczne dla skóry i organizmu. Nie muszą to być drogie wyszukane marki chodzi o informację, że są hipoalergiczne. Należy jednak pamiętać żeby nie przesadzać z pielęgnacją skóry.  
Kolejnym osiągnięciem jest fakt, że nie martwimy się wiosennym pyleniem, raczej z niecierpliwością oczekujemy na kwitnące pola i łąki. Przestrzegamy i stosujemy pewne zasady życia atopika, ale nie są one restrykcyjne. 
W okresie zimowo-wczesnowiosennym aplikujemy dziecku witaminę D3z w połączeniu z MK7. Latem i jesienią dbamy, aby skóra dziecka eksponowana była na słońce. Cała nasza spiżarnia wypełniona jest sokami owocowymi pochodzącymi z naszego ogrodu. Polecam szczególnie sok z czarnej porzeczki no i oczywiście owoce z dzikiej róży. Jeżeli chodzi o pozostałe to zapraszam do korespondencji na priv. 
Wielu z Was prosi o rozmowę telef. niestety doświadczeń jakie na temat atopowego zapalenia skóry jakie zebraliśmy wciągu niemalże  5 lat nie sposób przedstawić w toku rozmowy telefonicznej, o którą często prosicie. Nie spsób również o AZS spisać wszystkiego na blogu. Musiała bym napisać chyba kilka książek. Dzielenie się doświadczeniem na temat AZS w takiej formi wprowadza tylko jednolity chaos. Nieodpowiedzialnym było by, zatem z mojej strony przekazanie Wam takich doświadczeń poprzez tę formę kontaktu. Kilkugodzinne spotkanie celem omówienia wielu aspektów ASZ możemy zaplanować kontaktując się ze mną pod numerem telefonu: 692 -192-614. Możecie też Państwo kontaktować się w tej sprawie za pośrednictwem poczty w zakładce KONTAKT. Choroba atopowe zapalenie skóry to proces złożony, który obejmuje wiele aspektów życia nie tylko chorego na AZS dziecka ale całej jego rodziny, która niejako jest współchora i musi podporządkować się wielu rygorom, które nakłada proces dochodzenia do zdrowia. 

wtorek, 21 marca 2017

Jak radzić sobie z emocjami w czasie choroby na atopowe zapalenia skóry

          Pisząc o dziecku nie mogę przejść obojętnie obok kwestii związanej z jego emocjami, ale również emocjami całej najbliższej rodziny atopika. W jednym z wątków zaznaczyłam dość mocno jaką krzywdę wyrządza atopowe zapalenie skóry w jego rozwoju emocjonalno- społecznym. Jeżeli zatem zdajemy sobie sprawę  z zagrożenia to także możemy podejmować działania, które będą niwelować negatywne skutki choroby AZS czy nawet całkiem odsuwać je od dziecka. Choć dziecko z atopowym zapaleniem jest bezbronne i bezradne w obliczu tejże choroby to przecież jeszcze ma nas i to właśnie na nas ciąży odpowiedzialność. Może wydawać się, że owe twierdzenie jest pretensjonalne i zbyt ostre ale o to właśnie mi chodzi, aby obudzić Waszą uśpioną czujność. Przecież problem ma dziecko, a często to my rodzice postrzegamy tę jego chorobę jako nasz problem. Spojrzenia ludzi, komentarze  powodują, że na początku chcemy "ukryć" chorobę pod warstwą sterydów. Oczywiście ta pierwsza reakcja jest uzasadniona. Przecież to nowe zjawisko w naszym życiu co począć. Powinna ona jednak stać się początkiem do tego aby stawić czoła chorobie w sposób dojrzały. Większość rodziców atopików tego nie robi, gdyż pozostając pod presją bardzo konserwatywnego społeczeństwa ( przecież tacy jesteśmy)   brakuje im samozaparcia i zwyczajnie odwagi do samodzielnego działania, a wcześniej myślenia. Nie chciała bym, aby zabrzmiało to jak gdybym chciała  kogokolwiek oceniać bo nie o to tu chodzi. Chodzi mi raczej o to, aby tym właśnie postem dodać wszystkim rodzicom siły, otuchy do walki o  ich dziecko, największy dar. Właściwie zbilansowana dieta oraz pielęgnacja w dłuższej perspektywie przyniosą efekty ale konieczna jest zdecydowana samodyscyplina i konsekwencja w działaniu. Codziennie stajecie przed trudnym wyborem co jest dobre, a co złe. Codziennie budzi się w Was wątpliwość czy taki sposób postępowania jest aby na pewno właściwy? Wtedy należy włączyć myślenie i zadać sobie pytanie: Jak bardzo oddaliliśmy się od naszych naturalnych sposobów odżywiania się, pielęgnacji i ogólnego funkcjonowania
w środowisku? W takim myśleniu nasuwa się również teza, iż my także ewoluujemy nasz organizm ewoluuje, więc powinien sobie radzić 
z rewolucją żywnościową i chemiczną. Radzi sobie, bo przecież z powodu alergii nie umieramy, a efekty tego radzenia sobie widzimy w postaci właśnie licznych alergii czyli chorób autoimmunologicznych- autoagresywnych. 

wtorek, 14 marca 2017

Wiosna

Moi Drodzy! 
Bardzo długo wyczekiwana pora roku szczególnie w życiu dzieci i dorosłych z atopowym zapaleniem skóry już staje się faktem. Słońce jest już coraz wyżej i zaczyna odżywiać nasze  atopowe dzieci swoimi promieniami. Ten rok jest pierwszym kiedy na skórze naszego chorego na AZS dziecka nie pojawiły się już wysypki atopowe. Swędzenie jeszcze pojawia się, ale wydaje się, że to wyuczony nawyk. My niestety dziś nie pójdziemy na długą słoneczne kąpiele wszyscy, którzy możecie złapać choć kilka promyków, czapki włóż i marsz w podróż po witaminę D3
Pozdrawiam!
Ps.  Wysadziłam już cebulę do skrzynki na parapecie, aby mieć świeży słoneczny szczypiorek do jajecznicy. Pomidory też już skiełkowały do własnej uprawy, Teraz jest też czas aby kupić krzewy czarnej porzeczki,agrestu jednorocznych malin.  Gorąco polecam po raz kolejny borówki amerykańskie. Mam nadzieję, że choć trochę Was zmotywuję i zachęcić do własnej uprawy dla małego alergika- atopika. Każdy rodzic powinien zadbać o zdrowie swoich pociech. Mam świadomość, że wielu rodziców szkodzi swoim dzieciom zupełnie sobie nie zdając z tego sprawy no bo jak inaczej sobie to wytłumaczyć. Zauważam coraz większą świadomość ale błagam szybciej czytajcie, rozmawiajcie, wymieniajcie się wiedzą. Kochani rodzice nie bójcie się mówić swojej koleżance, że podawanie tego czy owego szkodzi. Ważne jest to jednak jak to zrobić w jakim tonie. Wiadomo, że nie przekonasz kogokolwiek, gdy przyjmiesz postawę dyktatora lub zrobisz jak ta przysłowiowa teściowa. Bądźcie subtelni i kompetentni. 

piątek, 12 sierpnia 2016

Jaka powinna być dieta dla chorego na atopowe zapalenie skóry

Jak robić własne przetwory dla chorego na atopowe zapalenie skóry.
Kochani Rodzice bardzo proszę o  pozostawianie na moim blogu choć krótkich komentarzy świadczących o Waszej obecności na blogu i o tym, że to o czym piszę przyczyniło się do głębszego
i bliższego poznania tej strasznej choroby jaką jest atopowe zapalenie skóry. Kochani rodzice atopików to najwyższa pora aby przygotować się na ewentualne nasilenie się lub nieznaczny powrót objawów atopowego zapalenia skóry u Waszych dzieci.Jak to zrobić, otóż musicie zadbać o przygotowanie przetworów tzw. kiszonek. Na wiosnę proponowałam Wam własne uprawy a teraz musicie zrobić kiszone ogórki, kapustę możecie kisić pomidory, co tylko Wam przyjdzie do głowy. Chodzi o to, aby dzieci w zimie miały w słoiku witaminy ale przede wszystkim dobroczynne bakterie, które w kiszonkach sklepowych są zniszczone przez konserwanty.Dlatego wasze dzieci nie mogą ich jeść Już pisałam Wam wcześniej, że nawet maleńka ilość tych substancji niszczy wszystko co dobre w pożywieniu i w jelitach dziecka . Swoją drogą tydzień temu kupiłam jakiś pitny jogurt z tymi wszystkimi dodatkami i wiecie co, stał otwarty tydzień w nagrzanym przez słońce samochodzie i nic mu się nie stało. Smakował tak jak bym dopiero go wyniosła ze sklepu. Przecież to świadczy o tym, że był tak nafaszerowany chemią iż żadna bakteria fermentacyjna się go nie tknęła zatem jaki musi mieć wpływ na to co mamy w jelitach. Czy my tam jeszcze coś mamy? To mój kolejny apel o to, abyście czytali etykiety i bardzo przestrzegli zasady, która mówi o tym żadnych konserwantów. W słodyczach odnajdujemy sorbian potasu askorbinian sodu to są konserwanty, których wasze chore na atopowe zapalenie skóry dzieci muszą unikać. Na tej stronie będę umieszczać proponowane artykuły, które są bezpieczne dla Waszych Atopików oraz własne przetwory, które będę robiła z produktów z owoców i warzyw z własnego ogrodu. I.  Przetwory ze śliwki liboski to numer jeden na mojej liście. W zakładce "dzienny jadłospis" http://malyatopic.blogspot.com/2016/03/dzienny-jadospis.html możecie zobaczyć pomysł na podanie. W porze letniej, gdy będę zbierała śliwki opatrzę ten proces reportażem fotograficznym, który tutaj zamieszczę, a przepis na to jak samemu przyrządzić taką zdrową konfiturę zamieszczę w menu atopika  http://malyatopic.blogspot.com/2016/02/menu-atopika-mae-co-nieco.html . 

piątek, 1 kwietnia 2016

WŁASNE UPRAWY

Zachęcam Was do stworzenia własnego warzywniaka, jeżeli nie macie ogrodu to choć kilka dużych donic na waszym balkonie powinniście wyposażyć w rozsadę pomidorów. W ogrodzie macie ogromne możliwości, na balkonach najlepiej uprawiać pomidory koktajlowe, są malutkie i bardzo obficie owocują. Na wysiew nasion i wyhodowanie własnych sadzonek nie jest jeszcze za późno. Dlaczego własnych, ponieważ te kupne już od maleńkości są opryskiwane i sztucznie nawożone, a nam chodzi o ekologiczną uprawę. Aby pomidorki nam nie chorowały będziemy je opryskiwać emami. Nawożenie także tylko naturalne. Takie pomidorki dzieci uwielbiają i owocują całe lato, aż do późnej jesieni. My sadzimy pomidorki w ogrodzie w gruncie i pod folią. Gorąco polecam również borówkę amerykańską, ona także owocuje całe lato gdyż owoce dojrzewają nierównomiernie i codziennie możemy dostarczać dziecku aktywne i żywe enzymy roślinne, które mają nieoceniony wpływ na zdrowie naszych dzieci zdrowych ale przede wszystkim dzieci chorych na atopowe zapalenie skóry.

Oto nasza tegoroczna rozsada, ale to nie wszystko . Tydzień temu wysialiśmy...


Własne sadzonki pomidorów

Sadzonki wystawione na deszcz, hartowane już w okrresie wczesnego wzrostu


          Poniżej prezentuję to co wyrosło ze wszystkich sadzonek, oczywiście nie tylko pomidorki uprawiamy w swoim ogrodzie warzywnym. Wiele trzeba włożyć pracy, ale efekty są satysfakcjonujące. Szkodniki też się pojawiały latem pojawiło się mnóstwo gąsienic, które chciały zjeść nam całą kapustę. Nie udało im się to i ukisiliśmy cały gliniany garnek, a wiosną przełożyłam resztę do słoików. Do późnego lata przechowywałam w najzimniejszym kącie naszej piwnicy. Dzięki Waszej pracy i zzangażowaniu otrzymacie efekt widoczny na skórze dziecka "niedożywinego" . Warzywa z własnego ekologicznego warzywniaka to koktajl wielowitaminowy, który zadziała kojąco i naprawdę odżywczo na całe pokryte atopowym zapaleniem skóry. 

Pierwsze owoce pomidorów
 Pamidory posadzone w gruncie, ale mamy również tunel foliowy, w którym poza pomidorkami mąż wsadza kilka melonów, są tak pyszne, że nie jestem w stanie. Wam tego opisać to trzeba przeżyć. Nasz mały alergik zajadał się nimi przed trzy tygodnie.

W dali pory, kapusta uprawiana ekologicznie
 Kapusta, do której dobrały się już różne robaczki, ale poradziliśmy sobie z nimi ziemią okrzemkową i koncentratem z różnych ziół. Przepis na priv
Fasola Biały Jaś z nasion zachowanych jeszcze  z dziada proadziada.
 Fasola tyczona, jeszcze z nasion od sąsiadki, które są przekazywane już  trzeciemu pokoleniu. Żadne szkodniki ich nie lubią. Nie owocuje bardzo obficie, ale smak zupy z niej przyrządzony nie do uzyskania z fasoli pochodzącej z masowej uprawy.
Koper do ogórków kiszonych, kapusta głowa pusta😀

wtorek, 1 marca 2016

Jakie potrawy wprowadzać do jadłospisu dziecka z atopowym zapaleniem skóry

Kochani rodzice, w związku z licznymi pytaniami dotyczącymi kiedy i jak podawać jogurt, witaminy i soki podaję nasz przykładowy dzienny jadłospis. Zaznaczam, że witaminę D3 w okresie letnim nie suplementujemy, natomiast wychodzimy jak najwięcej na słoneczko. Reszta wskazówek powinna być cały czas stosowana u dzieci i dorosłych z atopowym zapaleniem skóry czyli alergią
Przykładowy dzienny jadłospis dla Atopika
Śniadanie:
Jogurt przygotowany samodzielnie wg wskazówek umieszczonych tutaj http://malyatopic.blogspot.com/2015/12/odzywianie.html Odmierzamy 150ml. jogurtu, który powinien mieć temperaturę pokojową (najlepiej na noc już wyjąć z lodówki i rano będzie miał pożądaną przez nas temperaturę). Dodajemy łyżeczkę zmielonego ostropestu plamistego (świeżo mielony w młynku do kawy) i łyżeczkę miodu spadziowego zob. tutaj http://malyatopic.blogspot.com/2016/02/stan-watroby-ostropest.html. Dodajemy witaminę D3 w kropelkach (poczytajcie na forach, która najlepsza!
Drugie śniadanie:
Rogal z masłem i konfiturami ( najlepiej własnymi, polecam brzoskwinie z śliwkami liboskami) oczywiście Wy podajecie dżem wg własnego uznania, ale szerokim łukiem omijajcie pokusę smarowania dzieciom pieczywa czekoladą ze słoika. Tłuszcz w niej zawarty jest utwardzany przy pomocy emulgatorów, zawiera dużo cukru, aromaty, konserwanty. Nie polecam tego nawet zdrowym dzieciom. Tłuszcze te oblepiają jelita, które w ten sposób zmniejszają swą skuteczność czyli ograniczają wchłanianie wszystkich niezbędnych minerałów i witamin. 

Konfitura przygotowana z lokalnych śliwek libosek

Obiad:
Spaghetti z sosem pomidorowym i żółtym serem domowej roboty. Makaron przygotowuję jak do rosołu (zob. Rosołek z jarmużem), sos robię z przetartych własnych pomidorów, i cebulki pokrojonej w kostkę, marchew startą, a następnie dodaję bazylię.Ser żółty również staram się zrobić z mleka nie przetworzonego wcześniej, które pozostawiam w temperaturze pokojowej do ukwaszenia, potem ogrzewam i wreszcie odcedzam na sicie. Otrzymany w ten sposób ser roztapiam na patelni z masłem, solą, żółtkiem i odrobiną  i sody oczyszczonej, która powoduje, że ser rozpuszcza się na krem i nie pozostają grudki żadne grudki. Gorący ser przelewam do wypłukanej zimną wodą uprzednio miseczki. Czekam aż ostygnie, potem wkładam  do lodówki i schłodzony, aż wreszcie ścieram na tarce o drobnych oczkach i zawsze bezpośrednio na danie. Ser możecie dodawać do wielu innych dań, które robicie dla dzieci np. do zapiekanek, tostów, na kanapki. Taki ser jest bardzo zdrowy, ważne jest jednak przede wszystkim to że nie zawiera utwardzaczy, barwników, aromatów, konserwantów i wielu, wielu innych niepożądanych składników w diecie naszych dzieci.
W trakcie posiłku należy podać dziecku drugą dawkę wit D3 2500IU





Podwieczorek:
Budyń z masłem i miodem spadziowym. Budyń gotuje na mleku świeżym, rozcieńczonym z wodą. Miodem spadziowy słodzę budyń, który powinien najpierw być delikatnie przestudzony aby nie zniszczyć jego wartości mikrobiologicznej. Z masłem postępujemy tak samo. Dobrze podać dziecku miseczkę z budyniem w takiej formie jaką proponuję na poniższym zdjęciu. Dzieci zawsze chętnie jedzą dania w przygotowaniu,  których mają własny wkład, zatem tutaj mogą same połączyć składniki i wyrobić krem, aż uzyskają jednolitą konsystencję. W trakcie, dziecko będzie sprawdzało czy budyń jest już słodki, jeżeli nie to musi jeszcze mięszać -samo do tego dojdzie, wówczas odkryje po raz kolejny  swoją sprawczość.

Budyń ugotowany na świeżym mleku przyniesionym prosto od rolnika, który wypasa krowy na łąkach porośniętych ziołami.

Kolacja:
Kasza gryczana  z duszonym jabłkiem, miodem i masłem do tego należy „przemycić” kilka łyżek jogurtu z ostropestem i trzecią dawkę witaminy D3 2500IU.

W ciągu dnia między posiłkami dziecko powinno wypić łącznie 250 ml napoju przygotowanego z róży lub aceroli. 

czwartek, 25 lutego 2016

Jaki jest wpływ ostropestu na STAN WĄTROBY-AZS

Atopowe zapalenie skóry, a stan wątroby…(CDN)
Nawet nie zdajemy sobie sprawy jak silny związek łączy te dwie kwestie.Ostropest plamisty to roślina lecznicza, wykorzystywana przede wszystkim w leczeniu schorzeń wątroby. Jej  właściwości lecznicze- szczególnie zawarte w nasionach, wykorzystywane były już w starożytności. Odkryto wówczas, że jest skuteczną rośliną, która wspiera przede wszystkim  odtruwanie wątroby i chroni jej miąższ  przed działaniem toksycznych substancji. Nasiona ostropestu plamistego, (po prawo drobno zmielony ostropest i jogurt naturalny z miodem i ostropestem mielonym). Taką formę najlepiej podawać dziecku z atopowym zapaleniem skóry. 



POZNAJEMY KSZTAŁTY


Poznawanie i opanowywanie pojęć oraz ćwiczenia zdolności manualnych małego dziecka. Pragnę Wam zaproponować szczególną naukę przez zabawę dla dzieci z atopowym zapaleniem skóry-jest świetna. Zabawa edukacyjna bardzo dziecko absorbuje, a dzięki temu nie myśli ono o tym, że znów gdzieś swędzi..
Trójkąt sferyczny
Rozeta
Koło…(Opis w przygotowaniu!)
Poza funkcją poznawczą, zabawa tymi kształtami pozwala również na wykonywanie ćwiczeń grafomotorycznych przygotowujących dziecko do pisania.








Następnie odrysowujemy kształty- ćwiczenia małej motoryki.


A potem największa frajda, czyli własna inwencja twórcza uruchomiona do pokolorowania kształtu. Wtedy powstają prawdziwe arcydzieła. Dziecko czuje się niezależnym kreatorem i artystą. Po zebraniu większej ilości prac warto zszywaczem spiąć je w "książeczkę kształtów".



wtorek, 23 lutego 2016

Menu Atopika- małe co nieco


Dania dla atopika! Na tej stronie umieszczała będę przepisy na prozdrowotne dania dla naszych atopików i nie tylko!
Osoby dorosłe i dzieci cierpiące na atopowe zapalenie skóry muszą mieć wyselekcjonowane produkty, z których  przygotowywane są dla nich  posiłki. Produkty powinny być czyste ekologicznie, najlepiej gdy pochodzą z ekologicznych upraw.

Rosołek z jarmużem: 
-część tuszki z królika.
-makaron wykonany samodzielnie z 2 żółtek, 300 gram mąki i 1/3 szklanki wody. Należy wszystko zagnieść, rozwałkować i posiekać, następnie ugotować w osolonej wodzie z dodatkiem 1 łyżki oleju lnianego. Odcedzić makaron hartując go zimną wodą (uwaga na chlor), jeżeli woda jest chlorowana to należy wcześniej wodę przegotować, wystudzić i spłukać makaron. 

Wskazówka: Jeżeli wasza woda jest chlorowana, to zawsze powinna być przegotowywana nawet do mycia owoców etc. 
Chlor jest bardzo szkodliwy, niszczy m.in. naturalną florę bakteryjną!

Gdy ugotujemy rosół wg. uznania, następnie należy przecedzić go i dalej gotować jeszcze przez 5 minut dorzucając listki jarmuża. Nakładamy na talerz makaron i zalewamy rosołem wraz z kilkoma liśćmi jarmuża. Dzieci lubią smak tego warzywa, gdyż jest delikatny i słodki.


Domowy rosół z jarmóżem

Jogurt naturalny- domowy z konfiturą z czarnych jagód:
- jogurt naturalny przygotowany samodzielnie z pełnotłustego mleka prosto od krowy, nie z kartonu ani butelki pcv;
- konfitura z czarnych jagód z odrobiną cukru.
Kochani to idealny pomysł na deser a nawet kolację, konfitura jeszcze pachnie latem a już wiosna i to późna. Aby nie stracić za dużo witamin i innych leczniczych związków konfiturę robię z owoców, które najpierw daję do sokownika i oddzielam częściowo sok ( wówczas nie muszę już niczym zagęszczać konfitury), do gorących jeszcze owoców dodaję odrobinę cukru i zakręcam potem stawiam na wieczku a rano wynoszę do piwnicy, gdzie jest ciemno i chłodno i tak delektuję się konfiturą do następnego sezonu. Gorący sok z czarnych jagód słodzę miodem spadziowym (oczywiście z własnej ekologicznej) pasieki i wlewam do słoiczków po koncentracie pomidorowym i stawiam na wieczku. Poniżej zdjęcie pysznego deseru, który mogłam dziś przyrządzić dzięki temu że w zeszłym sezonie zagospodarowałam trochę czasu na zbiór jagód i ich przetworzenie. Poza walorami smakowymi i bogactwem witamin jagody te mają wiele innych związków, które powinny znaleźć się  nie tylko w diecie atopików ale u wszystkich dzieci i dorosłych : Roślina ta reguluje pracę układu trawiennego, ma dobroczynne właściwości wpływające na wzrok etc. Więcej cennych informacji na ten temat znajdziecie tutaj: http://www.naturaity.pl/dla-seniorow/2376,jagoda-czarna-wlasciwosci-i-zastosowanie.html
W tle zdjęcia  przedstawiającego propozycję podania deseru jest babka z czarnymi jagodami wyjętymi z zamrażarki. Oczywiście ciasto bez cukru. 

Jogurt naturalny z konfiturą z czarnych jagód

Smacznego!!!

niedziela, 21 lutego 2016

KONTAKT: Odpowiem na wszelkie pytania

foxyform

sobota, 20 lutego 2016

Fazy AZS

Atopowe Zapalenie Skóry jest  jak kameleon.

Jak już wcześniej wspomniałam atopowe zapalenie skóry zmienia się w ciągu życia. Każdy okres ma swoją charakterystyczną formę, która objawia się poprzez lokalizację uszkodzeń na skórze a także rodzaj tychże uszkodzeń czyli obraz kliniczny. Pacjent musi niejako podążać za atopowym zapaleniem skóry  i się dostosowywać. Oczywiście odżywianie i odpowiednia pielęgnacja, o której piszę tu Pielęgnacja dziecka znacznie, a często prawie całkowicie ograniczą objawy atopowego zapalenia skóry , to jednak występowania ich  jest cechą determinującą atopowe zapalenie skóry.
Pierwszym , który wyróżnianym wśród okresów jest wiek  niemowlęcy,  datuje się go od urodzenia do około  drugiego roku życia. W okresie pierwszych sześciu miesięcy, często myli się z ciemieniuchą, gdyż występuje nieznaczna wysypka na twarzy, brzuszku. Wyróżniające jest jednak to, że dziecko jest niespokojne, szczególnie gdy je ciepło ubierzemy. To "ciepło" nie oznacza mocnego przegrzania, a jedynie odpowiednie do warunków atmosferycznych ubranie. U tych dzieci obserwuje się również charakterystyczne  policzki, które wyglądają jak polakierowane. W okoliczach szóstego miesiące dziecko zaczyna "świadomie" drapać czoło i główkę. Najczęściej nocą, więc rodzic rano ma smutną niespodziankę w postaci ranek i zakrwawionej pościeli. Ok. dziewiątego miesiąca dzieci już potrafią całkiem  świadomie się drapać. toteż  kaleczą sobie naskórek w na coraz rozleglejszach powierzchniach ciała i wówczas  zmiany te przybierają charakter sączących się ran, często ulegających nadkażeniom bakteryjnemu, a to z kolei powoduje, że rozlewają się po większej powierzchni ciała. Rodzice, często  nieświadomi zagrożenia, wprowadzają leczenie sterydowo- antybiotykowe, które chwilowo zalecza rany ale w perspektywie dalszej niszczy ochronną florę bakteryjną skóry i dziecko traci cały "płaszcz" ochronny. W tym momencie rozpoczyna się błędne koło w leczeniu. W ciężkich postaciach atopowego zapalenia skóry powyższe zaburzenia  mogą obejmować tułów, pośladki i kończyny po stronie wyprostnej.  Pojawiają się pręgi na szyi. Wysypki są wędrujące i co jakiś czas zmieniają swoją lokalizację. Często zaleczanie w jednym miejscu wychodzi ze zdwojoną siłą w innym i to  zazwyczaj spowodowane jest konkretnym czynnikiem, którym jest  nieodpowiednie zaleczanie  (sterydy) i inwazyjną pielęgnację. U sporej ilości dzieci zmiany skórne zanikają do końca drugiego roku życia, ale fakt pojawienia się choroby w okresie niemowlęcym podwyższa  ryzyko rozwoju innych chorób atopowych, w tym astmy.
Drugim okresem to czas wczesnego do późnego dzieciństwa, który przypada  w wieku 3 lat do około 11 roku życia. W tym okresie oczka dzieci wyglądają jak rybie to znaczy, że powieki są obrzęknięte, zaczerwienione i mocno swędzące. Dziecko przeciera oczka, a tym samym niezwykle często zanieczyszcza śluzówki resztkami kremów i maści, które uprzednio rodzic naniósł na ciało dziecka. W ten sposób oczy jeszcze bardziej są podrażnione.
U starszych dzieci rzadziej spotyka się zmiany sączące, natomiast częstsze są zmiany w postaci grudek i blaszek. Najbardziej widoczne są one na rękach, stopach, wokół nadgarstków i kostek, na grzbietach dłoni i stóp oraz w zgięciach łokciowych i podkolanowych.ę. Pot, urazy i otarcia utrudniają gojenie się zmian skórnych, co sprzyja wtórnym nadkażeniom bakteryjnym i komplikuje przebieg choroby. Zmianom skórnym  zazwyczaj towarzyszą także występowanie powiększonych węzłów chłonnych w okolicy szyjnej. Obserwowalnym jest fakt, że atopowe zapalenie skóry w tym wieku czasem ustępuje samoistnie, ale w okresie zanikania zmian występują przemijające przebarwienia skóry.
Okres młodzieńczy i wieku dorosłego - rozpoczyna się w okresie dojrzewania i niekiedy może trwać do końca życia.


piątek, 18 grudnia 2015

LECZENIE ŻYWIENIEM

Uwaga drodzy rodzice!!!
Wszystkie produkty do diety dziecka należy wprowadzać małymi dawkami i stopniowo zwiększać, równocześnie obserwując reakcję organizmu dziecka.
Dlaczego taki blog? Postanowiłam stworzyć blog, na którym będę mogła podzielić się z rodzicami wszystkimi doświadczeniami i wiedzą na temat atopowego zapalenia skóry. Przez trzy lata przeczytałam setki artykułów, wpisów na blogach, książek. Dotarłam do rodziców dzieci z atopowym zapaleniem skóry, obejrzałam wiele konferencji, ale przede wszystkim doświadczyłam czym atopowe zapalenie skóry jest. Nauczyliśmy sobie z nim radzić i leczyć je. Na blogu znajdziecie wskazówki dotyczące nie tylko pielęgnacji, sposobu odżywiania ale pragnę również ukazać problemy emocjonalno-społeczne z  jakimi zderza się dziecko  i jak sobie z nimi radzić. 

PODSTAWA TO JOGURT I SOK Z DZIKIEJ RÓŻY

Naturalny jogurt zrobiony samodzielnie
z nieprzetworzonego pełnotłustego
mleka.
Jogurt naturalny PRAWDZIWY- LECZNICZY-BIO możemy przygotować tylko z prawdziwego pełnotłustego mleka. Zanim postanowimy samodzielnie zadbać o wzbogacenie naszej diety o odżywczy i leczniczy jogurt musimy zakupić bakterie jogurtowe najlepiej na stronie dr Jadwigi Kempisty tutaj wykład Pani doktor o dobroczynnym działaniu tychże bakterii https://www.youtube.com/watch?v=7vJaYI2gIXY oraz świeże mleko od rolnika. Mleko ze sklepu pasteryzowane jest już częściowo odtłuszczone dlatego szczepy bakterii jogurtowych nie rozwiną i namnożą w sposób pożądany przez nas, gdyż do prawidłowego ich rozwoju  niezbędna jest duża zawartość tłuszczu.
Uwaga Alergicy- osoby uczulone na laktozę szczególnie dzieci z ALERGIA czyli ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY mogą jak najbardziej spożywać leczniczy jogurt, gdyż laktoza zawarta w mleku zostaje przetworzona przez bakterie do takiej postaci, która nie uczula.
PRZYGOTOWANIE JOGURTU: jedna saszetka bakterii wystarcza do przygotowania 3 ltrów jogurtu naturalnego bio. 3 litry świeżego mleka wlewamy do garnka najlepiej emaliowanego. 
Garnek najpierw opłukujemy zimną wodą, a potem wlewamy mleko i wówczas możemy być pewni, że się nie przypali. Podgrzewamy do temp ok 80 stC aż pojawi się skórka, którą po ostygnięciu zdejmujemy. Ten proces pasteryzacji pozwoli na sterylizację bakterii, które występują naturalnie na mleku (są one niepożądane w procesie przygotowywania jogurtu i wyparłyby bakterie jogurtowe).
Po obróbce termicznej mleka musimy postarać się szybko je schłodzić do temperatury 45 stopni(ważne). W tym celu wkładamy garnek z mlekiem do większego garnka napełnionego zimną wodą. Ja sprawdzam temperaturę mleka wkładając palec i wówczas mleko w temp. 45 st. nie parzy. Polecam jednak zaopatrzyć się w termometr ponieważ jeżeli nie mamy dobrego wyczucia to zepsujemy bakterie-ugotujemy lub jeżeli mleko będzie za zimne to nie rozwiną się w nim bakterie termiczne, które do swojego rozwoju potrzebują właśnie takiej temperatury. 

Proces fermentacji jogurtowej składa się z dwóch etapów. 

I. Do ostudzonego 45 stopniowego mleka wsypujemy zawartość saszetki z bakteriami i blenderem lub mikserem mieszamy dokładnie, następnie przelewamy do litrowych słoików, zakręcamy i wstawiamy do piekarnika z 45 st.C ciepła na 4-6 godzin ( czas aktywnego rozwoju bakterii termicznych),
II. Drugi etap to powolne studzenie ( rozwijają się pozostałe bakterie). Najlepiej do spiżarni lub najzimniejsze miejsce w kuchni. Po ok. 4 godzinach możemy wstawić słoiki do lodówki i spożywać przez kilka kolejnych dni. Jogurt w lodówce powoli sobie dojrzewa i cały czas utrzymuje delikatny i aksamitny smak. Najważniejsze są jednak dla nas jego właściwości prozdrowotne.

Dzieci z alergia  czyli również z ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY mają nieszczelne ścianki jelit, które pozwalają na przenikanie białek niestrawionych do krwiobiegu i wtedy organizm odpiera atak obcych ciał poprzez reakcję alergiczną. Wysypki, kaszel to reakcja na obce ciała w krwiobiegu.
My dorośli przez spożywanie dużych ilości konserwantów, które są we wszystkim niszczymy swoją naturalną florę bakteryjną w jelitach więc resztki niestrawionego pokarmu zalegają w jelitach
i przyczyniają się do  do powstawania procesu gnilnego w jelitach, który bardzo zagraża naszemu zdrowi i prowadzi do wielu przewlekłych chorób. 
Bakterie jednak działają dobroczynnie już na samym początku naszego układu pokarmowego czyli w jamie ustnej, przełyku, krtani aż do żołądka. Więcej o właściwościach prozdrowotnych odsyłam do literatury specjalistycznej np. "Leczenie żywieniem" Dr  nm. Jadwigi Kempisty



Sok przecierowy ze świeżych owoców dzikiej róży,
 słodzony miodem spadziowym.


Owoce dzikiej róży najlepiej zebrać przed pierwszym mrozem dlatego, że wówczas mają największą zawartość witaminy C. Na powyższym zdjęciu obok szklanki z przecierem różanym są już wysuszone owoce, jednak ja osobiście nie polecam suszenia róży gdyż w czasie tego procesu tracimy największe ilości wit. C. Oczywiście poza witaminą C róża zawiera bogactwo innych składników, które nie ulegają całkowitemu zniszczeniu, dlatego ja przechowuję część swoich zbiorów również w tej formie. Większość zbiorów zamrażam w małych porcjach tzn.ok.  jednej szklanki. Ważne aby używać do mrożenia specjalne woreczki do tego przeznaczonych w przeciwnym razie utracimy dużo cennych składników, które ulegną wymrożeni. Choć przechowywanie róży nie jest trudne to i tak nie uda nam się uniknąć strat, ale starajmy się je zminimalizować.
Taki przecier działa kojąco i leczniczo na każdy stan chorobowy. 
Zalecam aby  wypijać codziennie przynajmniej dwie takie szklanki i tutaj wyznaczona dawka dla dzieci z ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY powinna być zwiększona. Taką miksturą możemy leczyć się w czasie przeziębienia, możemy  wspierać leczenie chorób przewlekłych tj. cukrzyca, miażdżyca, zapalenie stawów, otyłość i wiele, wiele innych chorób.
Zachęcam do obejrzenia filmu Jerzego Zięby, aby uzupełnić i dowiedzieć się o fenomenalnych właściwościach witaminy C. 
https://www.youtube.com/watch?v=xl5RzHAWboY

Witaminy- suplementacja

Generalnie wszystkie witaminy powinny być dostarczane do organizmu z naturalnym pokarmem. Dziś jednak wiemy, że właściwie jest to nie możliwe, gdyż jakość dostępnego na rynku pożywienia jest dramatyczna. Ja wspomagam się własnymi jarzynami, które sadzę w ogrodzie i owocami oraz miodem, ale nieliczni mają taką możliwość, dlatego należy koniecznie podjąć suplementację ale tylko witaminami we właściwej postaci i dobrej jakości.
Dlatego mając na uwadze powyższe informacje proponuję jako niezbędne składniki diety  dwie kluczowe witaminy. Ich silna suplementacja :witaminami "D3"-holekalcifero i "C"-kwas askorbinowy pomagają w opanowani stanu, który toczy się w organizmie i pomogą w odbudowywaniu(namnażaniu)nowych zdrowych komórek naszego organizmu.
Witamina D3 powoduje że organizm dziecka produkuje białka, które działają silnie przeciw wirusowo i antybakteryjnie. Uwaga jednak wit.D3 należy podawać równocześnie z wit.K2 w postaci (MK7) aby nie dochodziło do zaburzania gospodarki wapniowej, a w konsekwencji zapychania żył, ale to dotyczy starszych dzieci powyżej 6 roku życi i dorosłych.
Dzienna lecznicza dawka D3 to minimum 8000IU jednostek. Dzieciom  z ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY należy stopniowo podwyższać dawkę rozpoczynając od 2000IU aż do uzyskania górnej granicy. Uwaga; należy badać poziom witaminy D3 laboratoryjnie.W okresie letnim należy zrezygnować z suplementacji D3.

Geneza powstawania naturalnie witaminy D3

Witamina D3 wytwarza się w organizmie za pośrednictwem promieni słonecznych.W czasie ekspozycji skóry na promieniowanie UV z cholesterolu w naszej skórze produkowany jest siarczan witaminy D3, który jest substancją rozpuszczalną w wodzie i z tego powodu może łatwo przemieszczać się w krwiobiegu i docierać do miejsc zapotrzebowania. W suplementach diety witamina D3 występuje w formie niesiarczanowanej, co oznacza że nierozpuszcza się  w wodzie, a w tłuszczach dlatego witaminę D3 syntetyczną należy podawać ją z posiłkami zawierającymi tłuszcz. Nawet jeżeli kropelki występują już w postaci roztworu, gdzie połączono ją z tłuszczem np. olejem roślinnym, to jest to za mała ilość aby dobrze się wchłonęła.


Witamina D3 jest jedyną, która nie jest obecna w mleku kobiecym i to jest dowodem na to, że powinna  być wytwarzana w naszym organiźmie, a nie podawana doustnie w postaci suplementu. Jeżeli jednak jak już wcześniej wspomniałam mamy w okresie zimowym ograniczony dostęp do promieni słonecznych to musimy jakoś uzupełnić niedobory, które u atopików skutkuję ostrym stanem. Idziemy na spacer.




Spacer jest konieczny każdego dnia, nawet jeżeli nie ma bezchmurnego nieba to i tak słońce działa na naszą skórę i następuje proces produkcji  witaminy D3.

Żółtko jaja kurzego to najlepszy transporter-nośnik witaminy D3. Żółtko zawiera tłuszcz (średnio 10,7%) o wysokim stopniu strawności,który stanowi znakomity rozpuszczalnik dla witaminy D3 dlatego, że zawiera znaczne ilości cholesterolu ( pamiętajmy, że historia ze złym cholesterolem to oszustwo). Lipidy jaja to również glicerydy kwasu oleinowego i palmitynowego, niezbędne nienasycone kwasy tłuszczowe oraz fosfolipidy (lecytyny). zawartości witamin w jajach zależy od składu paszy i pory roku. Żółtka jajek są źródłem witamin A, D, E i K (witaminy rozpuszczalne w tłuszczach) oraz witamin z grupy B, głównie witaminy B2. Pamiętajmy, że zawartości witamin w jajach zależy od składu paszy i pory roku. 
Jaja powinniśmy kupować tylko od gospodarzy, których kury są na wolnym wybiegu czyli na słońcu i  kiedy skubią trawę.
W celu wzmocnienia, dziecku podajemy samo żółtko raz dziennie. Całe jajko gotujemy na miękko, a potem usuwamy białko dokładnie wraz ze skórką otaczającą żółtko. Atopik jest uczulony na białka ale nie na żółtko, które jest bogactwem. Gdy dziecko odzyska właściwą chłonność jelit i żołądka to wówczas możemy włączyć także białka.
Dziecku z ATOPOWYM ZAPALENIEM SKÓRY podajemy przynajmniej jedno żółtko dziennie.

Do słodzenia potraw i napojów  dzieciom z atopowym zapaleniem skóry  polecam tylko miód. Miód spadziowy jest najbezpieczniejszy ponieważ  nie zawiera pyłków- czyli białka które może działać alergenne. Ma właściwości bakteriostatyczne, antyseptyczne i jest źródłem dobrego cukru. Zawiera kwasy organiczne, enzym lecznicze oraz  substancje o właściwościach antybiotycznych (zwłaszcza miód ze spadzi jodłowej i świerkowej). W miodzie znajduje się też sporo biopierwiastków, dzięki czemu stanowi doskonałe uzupełnienie zbilansowanej diety. Bioflawonoidy zawarte w miodzie mają działanie antybakteryjny, tak jak i wiele enzymów występujących w nim. Aby zachowane zostały jego cechy lecznicze, nie powinien być narażony na bezpośrednie działanie promieni słonecznych jak również nie powinien być przetwarzany i poddawany obróbce termicznej.  Dlatego polecam Wam poszukiwanie miodu od zaprzyjaźnionego pszczelarza, który produkując miód (zazwyczaj na własne potrzeby), dba o zdrową hodowlę pszczół i bezpieczne przechowywanie miodu.  Nawet nie zdajecie sobie sprawy jak łatwo utracić bezcenne właściwości miodu. Wystarczy go podgrzać. Naturalny miód dość szybko krystalizuje, zatem jeżeli w styczniu dostaniecie nieskrystalizowany miód oznacza to, że został "roztopiony" czyli poddany dekrystalizacji. Jeżeli odbywa się to w specjalnej komorze dekrystalizacyjnej to jeszcze nie grozi to utraceniem wszystkich jego "skarbów". Jednak taka dekrystalizacja zbyt długo się nie utrzymuję i miód znów wraca do postaci skrystalizowanej. Ja własny miód nie poddaje dekrystalizacji , ponieważ dzieci uwielbiają podjadać go zimą wprost ze słoika, Taki skrystalizowany miodek nie zlewa się bo brodzie, koszulce i nie klei rączek. Dlatego zawsze mam kilka słoików z poprzedniego sezonu. Taki miód uzupełnia u dzieci zapotrzebowanie na słodycze i przy tym leczy. W mojej pasiece najczęściej pozyskuję miód spadziowy z jodły, ale oczywiście nigdy nie jest on pozbawiony domieszek nektaru i pyłku z dziko rosnących kwiatów łąkowych. Jednak ta ilość pyłku   nie działa alergizująco na mojego Atopika.  Dlatego polecam, aby dzieciom podawać właśnie ten rodzaj miodu do codziennego słodzenia dań i napojów dzieci i dorosłych z atopowym zapaleniem skóry jak i  dzieci zdrowych.

W związku z tym, iż powyższy  post jest najbardziej poczytalnym artykułem na moim blogu postanowiłam pod nim zadać Wam pytanie: co myślicie o tym aby powstała książka, w której zebrane zostałyby wszystkie wskazówki do zgodnego z naturą postępowanie prozdrowotnego w sytuacji pojawienia się atopowego zapalenia skóry i marszu alergicznego?
Proszę o wiadomość zwrotną w postaci komentarza pod tym postem lub w formie wiadomości prywatnej na e-mail. Trzymajcie się cieplutko.😍

O mnie

Moja pasja to dzieci , to ich rozwój psychospołeczny oraz fizyczny szczególnie

w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym. Wnikliwa obserwacja dziecka podczas spontanicznego, niczym nieskrępowanego działania, które ma miejsce wówczas, gdy dziecko znajduje się
w swoim  naturalnym środowisku, pozwala w wielu dyscyplinach  naukowych w tym w pedagogice na tworzenie pewnych uogólnień.

 Pracując jako nauczyciel z dziećmi, codziennie utwierdzam się w przekonaniu, że bezpośredni kontakt dziecka z przyrodą jest bezcenny, a pedagogika Marii Montessori, która jest dla mnie ogromną inspiracją, daje mi wiele wskazówek na to, w jaki sposób pomóc dziecku ją odkrywać, jak pomóc mu przeżyć "to samemu".
Wciąż poszukuję odpowiedzi na pytania dotyczące naszego zdrowia, co wpływa na to, że tak bardzo odchodzimy od natury i jak wiele jeszcze musi upłynąć czasu abyśmy do niej "powrócili". Obserwujemy coraz więcej dzieci z różnego rodzaju zaburzeniami, które są  symptomami zaburzonej równowagi. 
Dlatego codziennie staram się pogłębiać swoją wiedzę, rozmawiać i wymieniać informacje z ludźmi.  Odkrywam na nowo rośliny, które są źródłem zdrowia. Poszukuję nowych pomysłów na pracę z dziećmi i kosztuję nowych smaków, które otwierają nas na świat i ludzi.  Właśnie na moim blogu znajdziecie wszystko to, co w mojej ocenie jest ważne z perspektywy  żony, matki  i pedagoga.
Kontakt: monikakakol0@gmail.com





Przyroda tworzy niesamowite obrazy.